Wysiewamy lilie
Piotr Wistuba - KK 1/2006


Artykuł przeznaczony dla początkujących hodowców opracowany na podstawie doświadczeń hodowlanych Bronisława Kondrota i własnych autora.

Celem tego artykułu jest sprowokowanie wszystkich hodowców lilii, a tych początkujących w szczególności do uzyskania własnych lilii z wysiewu nasion. Właśnie okres od stycznia do kwietnia to najlepszy czas wysiewu nasion, a marzec i kwiecień to najlepsze miesiące dla początkujących, a dlaczego, to się okaże w dalszej części artykułu.

Na początek radzę spróbować na dwu podstawowych grupach lilii naszych ogrodów - liliach azjatyckich i trąbkowych. Radzę aby nie wysiewać nasion nieoznaczonych, niewiadomego pochodzenia, "byle czego". No dobrze, powie ktoś, a skąd ja mam w tej chwili wziąć nasiona? To my zachęcamy do wysiewu nasion i my umożliwimy Wam uzyskanie nasion, czyli Rybnicki Klub Miłośników Kwiatów. Gwarantujemy nasiona sprawdzone i z atrakcyjnych krzyżówek od uznanych hodowców. W jaki sposób zaopatrzyć się w nasiona podamy na końcu artykułu.

Trudno podać jednoznacznie zasady wysiewania nasion, gdyż każdy dysponuje różnymi możliwościami. Należy więc wybierać takie warunki, które są możliwe do spełnienia i przystosować je do wymaganych zasad.

Nasiona lilii azjatyckich i trąbkowych kiełkują nadziemnie natychmiastowo w czasie 2 - 3 tygodni. Liścień o równej szerokości, trawiasty, czasem z łuską nasienną na końcu wyrasta nad powierzchnię ziemi. Lilie wysiane w styczniu i lutym muszą być doświetlane do połowy kwietnia. Tych kłopotów unikniemy gdy nasiona wysiejemy w marcu lub kwietniu.

Wysiewać możemy do wszelkiego rodzaju skrzynek, pojemników, naczyń z tworzyw sztucznych. Jeżeli tworzywa przepuszczają światło, to ich ścianki musimy wyścielić czarną folią lub zamalować farbą, w przeciwnym razie siewki słabo rosną i mają słaby system korzeniowy. Bardzo praktyczne okazały się także czarne worki foliowe o średnicy 16 - 20 cm, z których siewki wysadzamy dopiero we wrześniu drugiego roku.

Jeżeli dysponujemy inspektem, w którym temperatura nie spada poniżej 5°C i który nie jest ogrzewany od podłoża, to możemy wysiewać nasiona już na początku marca. W czasie ciepłych dni marca i kwietnia aż do zimnych ogrodników inspekt wietrzymy. Po zimnych ogrodnikach okna inspektu zdejmujemy i nakładamy cieniówki, bowiem silne nasłonecznienie w inspekcie powoduje przypalenie liści. Poza tym duża ilość światła jest stymulatorem hamującym wzrost młodych roślin.
Również wysoka temperatura podłoża sprzyja rozwojowi fuzariozy cebulek. Jeśli takich warunków nie potrafimy zapewnić, to lepiej z inspektu zrezygnować, bo nawet do fazy drugiego liścia, kiedy siewki można by przesadzać, siewki słabo rosną i są już porażone fuzariozą. Nawet odkażenie podłoża pomaga w niewielkim stopniu.

Styczniowe i marcowe siewy do skrzynek i do inspektu mają tę zaletę, że do 80% siewek lilii azjatyckich kwitnie już w następnym roku, zaś lilii trąbkowych około 30% w trzecim roku.

Bezpośrednio na grządki możemy wysiewać dopiero na początku maja tak, aby nasiona nie skiełkowały przed zimnymi ogrodnikami. W razie przymrozków miejsca wysiewów należy okryć. Podłoże nie może być gliniaste ani zbyt zwięzłe zasklepiające się po podlaniu. Nie możę być również zbyt podmokłe.

Jeżeli struktura gleby (podłoża) jest dobra, to siew do gruntu ma swoje zalety. Nasiona wysiewa się jak ogórki. Można je siać rzadko, co sprzyja powstawaniu większego systemu korzeniowego i większemu przyrostowi cebuli. Cebulki pozostają w tym samym miejscu bez przesadzania i już po drugim roku powstaje duża kępa z przyrostów podziemnych. W pierwszym roku jesienią należy grządkę z siewkami okryć na zimę 15 - 20 cm warstwą liści lub innego okrycia, a wczesną wiosną ostrożnie zdjąć.

Kryterium dobrego wzrostu siewek jest wyrastanie co miesiąc jednego liścia. Siewki kwitnące w pierwszym roku należy bezwzględnie ogławiać w fazie małego pąka. Zasadniczo należałoby również kwiaty kwitnące w drugim roku obrywać w tej fazie, aby cebula mogła szybciej dorosnąć. Jednak według mojego rozeznania, hodowcy amatorzy dopuszczają do ich kwitnienia, bo można o rok wcześniej dokonać pierwszej selekcji i wyeliminować siewki o niepożądanych cechach.

Wysiewanie do skrzynek i pojemników

Jest to najbardziej rozpowszechniony sposób wysiewania nasion. Ja sam osobiście korzystam ze skrzynek gdyż są najbardziej praktyczne. Są dostatecznie szerokie (15 cm) i głębokie (15 cm) oraz różne długości od 40 do 120 cm.

Na dno skrzynki dajemy ok. 2 cm warstwę drenażu, może to być potłuczona cegła umieszczona w siatce po owocach. Cegła pozwala wchłonąć nadmiar wilgoci z podłoża i nawilżać je przy przesychaniu. Na woreczki z cegłą kładę gazetę, aby nie zasypać przestrzeni między grudkami cegły i nie utrudniać odsączania wody. Na gazetę sypię warstwami podłoże (ziemię) aż do wysokości 2 - 3 cm od góry i ugniatam. Na ugniecione podłoże sypię 2 - 3 cm warstwę ziemi kwiatowej około 60%(jeszcze lepsza jest ziemia kwiatowa z dodatkiem Osmocote ) pomieszanej z drobnoziarnistym piaskiem około 40%. Na tę warstwę układam w rzędach naprzemianlegle nasiona zaprawione na sucho w Kaptanie lub innym środku grzybobójczym. Odstęp między nasionami 2 - 3 cm.

Następnie nasiona nakrywam 1 - 1,5 cm warstwą ziemi kwiatowej i obficie podlewam wodą, aż przez otwory w dnie wycieknie woda. Skrzynkę nakrywam folią i obciskam gumką. Do czasu pojawienia się pierwszego liścienia, trwa to co najmniej 2 tygodnie, skrzynkę składuję w pomieszczeniu o temperaturze 20°C w ciemnym kącie. Z chwilą pojawienia się pierwszego liścienia zdejmujemy folię i skrzynkę stawiamy na oknie. Podłoże (ziemię) należy stale utrzymywać wilgotne.

Gdy w jednej skrzynce wysiewamy kilka krzyżówek, to trzeba je oddzielić plastikową przegrodą wysokości 5 cm, co zapobiegnie przemieszaniu się cebulek w czasie wzrostu i następnie ich mylnemu oznaczeniu. Każda skrzynka powinna mieć swoją kartotekę z oznaczeniem rodzaju i daty wysiewów oraz rozmieszczeniem poszczególnych krzyżówek. Po 15 maja skrzynki wynoszę na zewnątrz i umieszczam w miejscu półcienistym. Gdy wysiewaliśmy do zwykłej ziemi kwiatowej, z chwilą pojawienia się pierwszego liścia rozpoczynam nawożenie co 2 tygodnie na zmianę 0,1% roztworem Azofoski, Florovitu, Mikrvitu. Po pojawieniu się trzeciego listka podnosimy stężenie nawozu dwukrotnie względnie nawozimy tym samym ale co tydzień. Gdy wyrośnie drugi liść, to siewki można przepikować do gruntu na grządki, do ziemi już nagrzanej, czyli koniec maja początek czerwca. Z powodu braku miejsca siewki przepikowuję bardzo rzadko do gruntu. Pozwalam im rosnąć w skrzynkach aż do początku września. Jeżeli jesień jest pogodna, to siewki trąbkowe rosną aż do połowy listopada a czasem i dłużej i wtedy wysadzam je dopiero na wiosnę po 15 maja.

Wysadzanie cebul rozpoczynam tak, aby zakończyć je do połowy września. Ziemia pod siewki powinna być dobrze uprawiona i nawieziona. Przy przesadzaniu należy być bardzo ostrożnym aby nie połamać liści i korzeni, bo gdy jesień będzie długa i bez przymrozków, to niektóre zdążą jeszcze wypuścić liść. Przed wysadzeniem do gruntu należy cebule zaprawić. Ja to robię na mokro w zawiesinie 0,5% Kaptanu zaw. 50 lub 0,5% Benlate przez 30 min. Po wyjęciu z kąpieli cebule ustawiam piętką do góry, aby z nich wyciekła woda. Jeżeli miejsce do wysadzenia nie było nawiezione, to na wiosnę nawożę nawozem wieloskładnikowym w ilości 20 - 30 g/m2 lub nawozem o powolnym działaniu np. Osmocote między rzędami lecz nie w bezpośredniej bliskości liści. Po pierwszych przymrozkach grządki z wysadzonymi cebulkami siewek nakrywam 20 cm warstwą liści lub słomy. Nie stosuję żadnej ochrony chemicznej siewek i namawiam do tego również kolegów. Jeżeli zauważę jakiekolwiek zmiany chorobowe, żółknięcie lub brązowienie liścia, to siewkę bezpardonowo usuwam. U niektórych krzyżówek straty sięgają 30 - 50%.

A skąd wziąć nasiona? Wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt z autorem artykułu: gwistubabox@poczta.onet.pl

Cena 1 porcji = 1 znaczek pocztowy na list.

Literatura:
Bronisław Kondrot: Od nasion do kwitnących siewek, Informator Kochajmy Kwiaty nr 6