Skalny ogródek
Jan Miliczek - KK 2/2004


Jeżdżąc po bliższej i dalszej okolicy zauważyć można zachodzące od kilku lat zmiany w naszych ogrodach. Znikają rozmieszczone bezładnie kępki roślin, ziemniaki czy marchew sadzona przed domem pomiędzy różami. Na ich miejscu powstają piękne trawniki, oczka wodne czy ogródki skalne. I właśnie o nich chciałem kilka słów napisać. Po dwóch wydaniach książki Eugeniusza Radziula "Skalniaki" jest to dość ryzykowne przedsięwzięcie, jednak nie wszyscy chętni zdążyli ją zakupić, ponieważ zniknęła z księgarń w błyskawicznym tempie. Nie jest moim celem przepisywanie książki, czego mi zresztą nie wolno, lecz podzielenie się pewnym doświadczeniem zdobytym podczas pracy przy organizowaniu własnego skalnego ogródka.

Głównym problemem w czasie budowy skalniaka będzie jego usytuowanie i dobór roślin. Te dwie rzeczy są ze sobą ściśle związane - wybór roślin zależy od kształtu terenu, jego wystawy czy nachylenia. Dużym ułatwieniem jest, gdy nasz ogród znajduje się na rozległym, pofałdowanym terenie - można wtedy utworzyć wiele ciekawych zakamarków, zarówno dla roślin lubiących pełne nasłonecznienie jak i tych lubiących miejsca zacienione i wilgotne, jak np. miniaturowe paprocie. Posiadając dużo miejsca można posadzić na skalniaku kilka miniaturowych drzewek, których coraz więcej znaleźć można w szkółkach.

Podłoże pod skalniak powinno być przede wszystkim przepuszczalne. Nawet rośliny lubiące wilgoć nie powinny "stać" w wodzie. Mój skalniak powstał dosłownie na gruzach - podczas remontów przeprowadzanych w domu sporo nazbierało się tego materiału. Doszedłem do wniosku, że zamiast tracić pieniądze na jego wywóz mogę potraktować go jako świetne podłoże pod skalniak. Po uformowaniu kilku pagórków przykryłem je ziemią zakupioną za zaoszczędzone pieniądze. Takie rozwiązanie ma jednak zarówno zalety jak i wady. Gruz pod spodem tworzy bardzo dobry drenaż i nadmiar wody szybko przesiąka w dół, co z pewnością sprzyja tym roślinom, które nie lubią nadmiernej wilgoci w podłożu. Zaletą jest także zupełna swoboda w kształtowaniu terenu. Poważną wadą jest to, że warstwa ziemi, którą przykryłem gruz jest stosunkowo cienka i podczas dłuższych okresów bez opadów deszczu mocno wysycha. Te rośliny, które trudniej znoszą brak wody trzeba wtedy podlewać. Taki okres suszy najgorzej znoszą nowe nasadzenia o słabo rozwiniętym układzie korzeniowym.

Mając do dyspozycji starą glinę z dodatkiem piasku można potraktować ją jako surowiec. Glina taka charakteryzuje się dobrą przepuszczalnością i poprzez dodanie torfu, żwiru, kompostu lub drobnych kamieni można dopasować ją do rodzaju roślin, które mamy zamiar posadzić. Jeżeli ziemia w naszym ogrodzie jest zbita i gliniasta można ją spulchnić przez dodanie kompostu oraz piasku lub żwiru. Dodanie samego piasku tworzy z gliniastego podłoża, po jego wyschnięciu, twardą, zbitą skorupę, do której trudno nawet wbić łopatę, a woda zamiast wsiąkać w podłoże spływa po powierzchni.

Zanim posadzimy rośliny trzeba jeszcze zbadać kwasowość gleby. Można to zrobić ogólnie dostępnymi w sklepach ogrodniczych odczynnikami. Ziemię zbyt zasadową można zakwasić przez domieszanie kwaśnego torfu lub podlanie jej zakwaszoną wodą, którą otrzymamy przez moczenie w niej torfu. Odczyn gleby zbyt kwaśnej zmieniamy przez wapnowanie. Kwasowość gleby należy mierzyć co pewien okres czasu, ponieważ na skutek opadów jej odczyn może się zmienić w bardzo dużym stopniu. Przed usypaniem kopca na skalniak na spodzie należy ułożyć warstwę drenażu. Może do tego posłużyć gruz lub żużel, najlepiej taki, który leżał przez jakiś czas wystawiony na działanie deszczu.

Największą ozdobą ogrodu skalnego, po roślinach oczywiście, są kamienie - stąd zresztą jego nazwa. Najlepiej do tego celu nadaje się piaskowiec. Budulec ten nadaje się do tworzenia murków, tarasów czy chodników. Murki z tego tworzywa układane są bez zaprawy, a szczeliny powstałe pomiędzy kamieniami wypełnia się ziemią i obsadza roślinami. Większe kamienie umieszczone na budowanych skarpach są ich konstrukcją nośną i tworzą zarazem piękne tło dla wysadzonych roślin. Często na skalniakach widuje się otoczaki, czyli kamienie polne lub z rzeki. Kamienie tego rodzaju nie są zbyt dobrym materiałem. Trudno z nich cokolwiek zbudować, a to, co z nich powstaje nie jest zbyt estetyczne. Z tych samych względów należy użyć tylko jednego rodzaju kamienia - skalniak zbudowany z kilku rodzajów przypominał będzie gruzowisko.

Innym elementem ogrodu, który świetnie harmonizuje z ogrodem skalnym jest woda. Czy to oczko wodne czy tylko mały strumyczek, bardzo uatrakcyjni nasz ogród, uczyni go bardziej "naturalnym". Parująca w czasie upalnych, letnich dni woda tworzy wokół roślin mikroklimat, a niektóre rośliny są zdolne pobrać wodę bezpośrednio z otaczającego ją powietrza. Nad wodą można posadzić rośliny bagienne lub takie, które lubią dużą wilgotność powietrza.

Kiedy wszystko jest już gotowe do sadzenia roślin stajemy przed następnym dylematem - co sadzić i skąd zdobyć rośliny. Większość roślin dostępnych w szkółkach wykazuje wystarczającą mrozoodporność, aby mogły rosnąć w naszych ogrodach bez specjalnych zabiegów. Szkółki poszerzają swoją ofertę o nowe rośliny, więc zakup roślin nie powinien być dużym problemem. Jednym ze sposobów zdobywania ciekawych roślin jest ich wymiana z innymi hobbystami.

W czasie obsadzania skalniaka trzeba zwrócić uwagę na kilka istotnych spraw. Pierwsza z nich to stanowisko. Kupując nową roślinę zastanowić się trzeba, czy na naszym skalniaku jest dla niej odpowiednie miejsce. Nie można sadzić roślin lubiących półcień i wilgoć na miejsca o pełnym nasłonecznieniu, i odwrotnie, rośliny lubiące słońce posadzone w cieniu w krótkim czasie nam zmarnieją. Inną sprawą, o której już wcześnie wspomniałem, jest kwasowość podłoża. Pod tym względem rośliny mają różne wymagania i znając je, można podzielić skalniak na kilka części o różnym zakwaszeniu podłoża, a następnie rośliny wysadzić na takie stanowisko, które najbardziej im odpowiada.

Powszechnie uważa się, że utrzymanie skalniaka nie wymaga wielu zabiegów. Wychodząc z takiego założenia skazujemy nasze przedsięwzięcie na niepowodzenie. W krótkim czasie cały skalniak przerośnięty zostanie przez chwasty a także przez bardziej ekspansywne rośliny posadzone przez nas. Co cenniejsze rośliny zostaną przez nie zagłuszone. Na moim skalniaku rośliny szybko rosnące czy dorastające do stosunkowo dużych rozmiarów posadzone zostały na jego obrzeżu, co znacznie ograniczyło ich ekspansywność. Uzyskałem także inny, niezamierzony efekt. Niektóre z roślin szukając dla siebie miejsca "wyszły" pomiędzy kamieniami czy palisadą na zewnątrz i zaczęły rosnąć przed skalniakiem. Wygląda to bardzo ładnie i naturalnie.

Skalniak to zbiorowisko roślin o różnych wymaganiach. Są rośliny o bardzo małych potrzebach, jak np. bardzo popularne rojniki, inne jednak wymagają pielenia, podlewania czy cieniowania. Rośliny skalne wymagają w okresie wegetacji podlewania, zwłaszcza podczas dłuższych okresów bez deszczu, co sprzyja ich zdrowotności, dobremu wzrostowi oraz obfitemu kwitnieniu. Silnie nasłonecznione miejsca należy podlewać dopiero wieczorem, po wystygnięciu roślin i podłoża, lub wcześnie rano. Podlewanie silnie nagrzanych roślin zimną wodą może doprowadzić do szoku termicznego rośliny, a w efekcie nawet do jej śmierci. Rośliny delikatne, o dużych wymaganiach dobrze jest posadzić gdzieś na obrzeżu, aby mieć łatwy dostęp do nich.

Już w czasie pierwszego roku po wysadzeniu roślin większość z nich dobrze rosła i kwitła, z czego zadowolone były chmary motyli i pszczół, a także inne owady. W krótkim czasie na skalniaku zadomowiły się żaby, jaszczurki zwinki oraz wspaniała ropucha, która znalazła dla siebie miejsce w cieniu pod kamieniem.

Komuś z doświadczeniem ogrodniczym powyższe rady mogą wydać się oczywiste i niepotrzebne, jednak początkujący mogą zrobić błąd już na samym wstępie, a za rok lub dwa okaże się, że całą pracę musimy zacząć od nowa.

Spełniając wymienione powyżej podstawowe zasady budowy i pielęgnacji skalniaka już w niedługim czasie będziemy cieszyć się miłym dla oka zakątkiem naszego ogrodu, gdzie chętnie spędzimy każdą wolną chwilę obserwując efekty swojej pracy.