Róże chińskie
Gizela Miliczek - KK 1/2004


Róża chińska, czyli ketmia róża chińska (Hibiskus rosa-sinensis) należy do rodziny malwowatych (Malwaceae). Często ketmię syryjską (Hibiskus syriacus) nazywa się mylnie różą chińską mrozoodporną. Róża chińska przybyła do nas, jak sama nazwa sugeruje, z Chin. W naszych domach gościła już od bardzo dawna. Pogłoski o tym, że róża chińska przynosi pecha i szkodzi zdrowiu spowodowały malejące zainteresowanie tą piękną rośliną. Pamiętam, że często była wykorzystywana jako ozdoba sal i holów w biurach czy przedszkolach, ozdabiając je przez cały rok bujną, ciemną zielenią liści, a w dogodnych warunkach cieszyła czerwonymi, dużymi kwiatami.

Dopiero od połowy lat 90-tych zaczęły pojawiać się w sprzedaży nowe odmiany, zadziwiające rynek szeroką gamą kolorystyczną kwiatów. Zdarzają się nawet odmiany wielobarwne oraz o pofałdowanych, ciekawie ułożonych płatkach. Niestety, często zdarza się, że zakupiona roślina o kwiatach pełnych po dłuższym kwitnieniu wydaje kwiaty puste. Nie wiem czym to jest spowodowane ale zauważyłam, że kwiaty pełne ukazują się na roślinie zawsze jako pierwsze.

Róże chińskie kwitną od kwietnia do września. Każdy kwiat na roślinie utrzymuje się jeden dzień, a przy pochmurnej pogodzie czasem dwa. Roślina ta potrafi dorosnąć do sporych rozmiarów. Moje okazy mają ponad 10 lat i są prowadzone w formie drzewek na jednym pniu. Wysokość najstarszej mojej róży wynosi około 2 m a średnica pieńka około 3 cm. Wysokość, wielkość i kształt rośliny można regulować według upodobań.

Miejsce uprawy - Moje róże chińskie traktowane są jako typowe rośliny tarasowe. Latem stoją na tarasie lekko ocienione - lubią dużo światła, ale źle znoszą bezpośrednie, duże nasłonecznienie. Promienie słoneczne docierają do ich stanowiska tylko wczesnym rankiem. Miejsce jest zaciszne i ciepłe, pod ścianą budynku. W ciągu całego sezonu podlewanie jest uzależnione od warunków pogodowych. W słoneczne, ciepłe dni podlewam nawet dwa razy w ciągu dnia - rano i wieczorem - nie dopuszczając by woda stała w podstawkach. W dni pochmurne i chłodne w ogóle nie podlewam, a nawet staram się osuszać bryłę korzeniową. Róża chińska w chłodnych warunkach lepiej znosi przesuszenie niż zalanie. W obu przypadkach reaguje zresztą tak samo - więdnięciem i zrzucaniem liści. Szczególnie trzeba na to zwracać uwagę zimą, kiedy rośliny przechodzą okres spoczynku zimowego, ponieważ zalanie korzeni przez dłuższy okres czasu przy temperaturze 10-15°C może być przyczyną ich gnicia.

Nawożenie - Od wiosny do jesieni moje róże nawożę co 14 dni preparatem do roślin kwitnących.

Przesadzanie - Wszystkie róże chińskie, które po zimowaniu wynoszone są na taras, wybijam lekko z doniczki w celu sprawdzenia, czy korzenie mają jeszcze miejsce do wzrostu. Jeśli tak jest zdejmuję delikatnie tylko wierzchnią warstwę ziemi i uzupełniam świeżą. Jeżeli cała doniczka jest już przerośnięta przesadzam je do nieco większej. Robię to ostrożnie, aby nie otrzepać ziemi z korzeni i nie uszkodzić ich. Do przesadzania używam substratu torfowego z małą domieszką piasku w stosunku 4:1. Jeżeli warunki pogodowe w czasie wegetacji sprzyjają wzrostowi roślin zdarza się, że niektóre róże jestem zmuszona przesadzić dwa razy w ciągu sezonu.

Zimowanie - Rośliny trzymam na tarasie do czasu, gdy temperatura w nocy nie spada poniżej 10°C. Jeżeli w dzień temperatura jest jeszcze dość wysoka to chowam róże tylko na noc i ograniczam podlewanie. Zimę spędzają w chłodnym, jasnym pokoju najlepiej temperaturze 10-15°C. Dobrze do tego celu nadają się również jasne piwnice, klatki schodowe czy werandy. Krótkotrwałe spadki temperatury poniżej 10°C są nieszkodliwe pod warunkiem, że bryła korzeniowa jest przesuszona. W tym czasie staram się by rośliny nie rosły, ponieważ osłabia to letnie kwitnienie. Zatrzymanie wzrostu zapewnia obniżona temperatura i ograniczone podlewanie. Dobrze jest, jeśli starsze rośliny w styczniu lub lutym zrzucą liście. Jest to dla nich korzystne z dwóch powodów:

  • roślina nie jest osłabiona wegetacją w zimie,
  • ogranicza się rozwój chorób i szkodników, które przetrwały i rozmnożyły się zimą właśnie na liściach.

Szkodniki - mszyca, przędziorek i mączlik szklarniowy są najgroźniejszymi szkodnikami róży chińskiej. W czasie ich zimowania, gdy znajdują się w suchych pomieszczeniach, często opanowują rośliny powodując ich osłabienie. Opadnięcie wszystkich liści powoduje ograniczenie miejsc gdzie szkodniki i choroby mogłyby się rozwijać. Dodatkowo można profilaktycznie kilkakrotnie opylić preparatami chemicznymi gałązki oraz zawiązki nowych liści, co likwiduje zagrożenie praktycznie do zera. Najtrudniejszym do zwalczenia szkodnikiem jest przędziorek, który bardzo "lubi" róże chińskie, a suche powietrze w mieszkaniu czy w czasie ciepłego lata na dworze sprzyja jego rozwojowi.

Przy braku liści łatwiej też przyciąć wiosną (marzec-kwiecień) gałązki róży. Staram się robić to jak najpóźniej, tuż przed wyniesieniem na taras. Przycinam do połowy wszystkie ubiegłoroczne przyrosty, następnie usuwam gałązki chore i suche a pozostałe gałązki przycinam tak, by uzyskać zamierzony kształt rośliny. Mocne przycięcie gałązek powoduje zagęszczenie korony oraz obfitsze kwitnienie. Po umieszczeniu na tarasie róże szybko wchodzą w pełną wegetację a młode liście dobrze się aklimatyzują - są ciemne, zdrowe i nie ma groźby poparzenia promieniami słonecznymi. Jeśli wiosna jest opóźniona i nie można wystawić róż na taras przed 15 maja, a na gałązkach pojawiły się już nowe liście, konieczne staje się zahartowanie ich przez lekkie cieniowanie.

Rozmnażanie - Obcięte wiosną wpół zdrewniałe gałązki można wykorzystać do rozmnażania. Sadzonka powinna mieć 2-3 liście. Końce sadzonek zanurzamy ukorzeniaczu a następnie sadzimy w lekko wilgotnej mieszance torfu i piasku. W celu utrzymania wilgotności podłoża i powietrza całość okrywamy folią i umieszczamy w ciepłym (ok. 20°C), widnym miejscu. Wilgoć w podłożu i powietrzu oraz stosunkowo wysoka temperatura sprzyjają szybkiemu wytworzeniu korzeni, mogą jednak być przyczyną rozwoju pleśni. By do tego nie dopuścić trzeba sadzonki codziennie przewietrzyć a następnie spryskać odstaną wodą.

Ja do sadzonkowania stosuję kuwety z otworami w dnie. Po przygotowaniu sadzonek całość umieszczam w szklarence pod ławą, gdzie temperatura jest dość wysoka a cień dają inne rośliny, które stoją w pobliżu. Kuwety układam na grubym styropianie, aby również od spodu nie były wychładzane. Sadzonki ukorzeniają się po około 3 tygodniach i bardzo szybko zaczynają kwitnąć. Zwykle pierwsze zawiązki pąków obrywam by roślina się wzmocniła, utworzyła solidny system korzeniowy i odpowiednią ilość liści.

Ketmia chińska jest bardzo wrażliwa na zmiany warunków - przenoszenie i częste przestawianie rośliny powoduje opadanie pąków kwiatowych. Zaobserwowałam, że wszystkie zakupione z kwiatami rośliny tracą częściowo albo całkowicie pąki. Nie należy się tym jednak zrażać, ponieważ po okresie aklimatyzacji róża chińska w dobrych warunkach wyda wiele wspaniałych kwiatów.