Mieczyki
Janusz Kiszka - KK 3/1997


Mieczyki są powszechnie znanymi, bardzo lubianymi kwiatami. Spotkać je można w wielu polskich ogrodach. Swoją wyjątkowa urodę pokazują dopiero po ścięciu w wazach i flakonach. Bukiet z kilku czy kilkunastu łodyg, z ośmioma lub nawet czternastoma równocześnie rozwiniętymi kwiatami na każdej z nich, daje wspaniały efekt.

Szczególnie efektowne są odmiany mieczyków wyhodowane przez hodowców amerykańskich, czeskich, słowackich i rosyjskich. Wyróżniają się wyjątkowo grubymi płatkami, jakby wyrzeźbionymi z wosku. Stąd w Czechach i na Słowacji nazywane są: voskovki. Płatki są ponadto pięknie modelowane, tworzą jedyna w swoim rodzaju koronkę, często z postrzępionymi brzegami. Paleta ich barw, to wszystkie kolory tęczy, za wyjątkiem czystego błękitu. „Niebieski” w mieczykach ma odcień lila, fioletowe refleksy lub jest niebieskoszary. Pojedyncze kwiaty łączą kolory w zadziwiający sposób. Przykładem niech będzie jeden z moich ulubionych mieczyków 'Bianka-435', Kovarik 94M - dolna część i środek kwiatu ma kolor ciemnej bardzo czystej zieleni, górne płatki przechodzą stopniowo w różowo-koralowy, aby zakończyć bardzo mocnym pofałdowaniem koloru ciemnołososiowo-pomarańczowego.

W mieczykach najnowszej generacji kwiaty SA kilkakrotnie trwalsze niż u starych odmian. Wykwitają do końca, do ostatniego pączka. Posiadać muszą co najmniej 20 pąków na łodydze i wskazane jest aby rozkwitło ich równocześnie nie mniej niż 6. Większość nowych odmian zakwita 8-14 kwiatami równocześnie. Są one bardzo ściśle, naprzemianlegle umieszczone na łodydze. Luźne kwiatostany dyskwalifikują roślinę. Długość kwiatostanów w mieczykach wielkokwiatowych waha się od 55 do 90 cm, a ilość kwiatów dochodzi do 32. U mnie na słabych glebach odmiany 'Fakir' (Ryznar ’89), 'Pulchritude' (Klutey ’92), 'Sailor’s Delight' (Bates ’92) miały po 28 pąków ze średnich bulw.

Nowe mieczyki są znacznie wytrzymalsze na zmienne warunki pogodowe, nie płowieją na słońcu. Ich woskowe, mocno pofalowane płatki nie łamią się nawet przy mocno zacinającym deszczu i co warto podkreślić, doskonale znoszą transport. Mieczyki rosły w moim ogrodzie zawsze, jednak tak naprawdę, od serca, zacząłem się nimi zajmować po obejrzeniu mieczyków na wystawach w Czeskiej Republice. Wynotowałem swoich faworytów i w ostatnich dwóch latach przetestowałem 468 odmian w moim ogrodzie. Są to kwiaty wspaniałe, ale nie dla ludzi leniwych i niesystematycznych. Wymagają bardzo ścisłego reżimu uprawy przez cały sezon wegetacyjny, również po wykopaniu i podczas przechowywania bulw.

Chciałbym podzielić się z czytelnikami moim pewnym doświadczeniem w ich uprawie. Większość praktycznych wiadomości na temat uprawy mieczyków mam od moich czeskich przyjaciół, którzy są dla mnie wzorem. Efekty ich pracy budzą mój niekłamany podziw i zachwyt.

Najważniejszymi czynnikami w uprawie mieczyków są:

1. Przygotowanie gleby

Pomyśleć o tym należy już z końcem lata i do jesieni przygotować glebę do wiosennych nasadzeń. Mieczyki najlepiej rosną na glebach dobrze uprawionych, zasobnych w związki organiczne, dokładnie odchwaszczonych. Gleba powinna mieć dobra strukturę i przepuszczalność. Mogą to być gleby piaszczyste i piaszczysto-gliniaste o odczynie pH 6,5-7,0. Gleby kwaśne należy jesienią zwapnować. Dobre wyniki, okazałe kwiatostany, odpowiednio wybarwione kwiaty, duże zdrowe bulwy, osiągałem na maleńkim doświadczalnym poletku. Miało jedynie 2 m2 powierzchni. Glebę w ogrodzie mam ciężka, gliniastą – podczas suszy wręcz uniemożliwiającą wbicie łopaty. Dodałem do niej 40 litrów 3-letniego kompostu z liści bukowych; 10 litrów humusu (obornik przerobiony przez dżdżownice kalifornijskie); 20 litrów żwirku o granulacji do 3 mm oraz 20 litrów starych zleżałych, prawie całkowicie rozłożonych trocin, zwapnowanych do odczynu obojętnego. Po przekopaniu gleba była pulchna o bryłkowatej strukturze, łatwo wchłaniała wodę, nie wysychała zbyt szybko, była dobrze przewietrzona.

Uwaga! – Mieczyków nie należy sadzić do gleby po roślinach okopowych, strączkowych i truskawkach.

W najbliższym sąsiedztwie mieczyków nie mogą rosnąć nosiciele chorób wirusowych i grzybowych: astry, bratki, floksy, lilie, narcyzy, ostróżki, petunie, pelargonie i inne. Nie sadzimy mieczyków po: burakach, dyni, fasoli, grochu, pomidorach, ogórkach i szpinaku. Podobnie po: gryce, koniczynie, kukurydzy, lucernie, tytoniu oraz ziemniakach.

Mieczyki mogą wrócić na to samo miejsce dopiero po 6-7 latach.

2. Zakup bulw

Radzę tu zachowanie dużej rozwagi. Kupować należy u dobrych hodowców, gwarantujących wysoka zdrowotność i jakość bulw lub w sklepach o ustalonej, wysokiej renomie. Stanowczo odradzam zakup tzw. „mieszanek”. Z reguły na 25 bulw tejże mieszanki reklamowanej jako „każdy inny” jest 1-5 bulw mających jakąś wartość handlową, reszta to towar przeważnie bezwartościowy.

Radzę zainteresować się wystawami kwiatów organizowanymi przez Kluby Kwiatowe z Rybnika, Gliwic oraz czeskiego Hlučina. Hodowcy tych klubów uprawiają kwiaty wyjątkowej wartości. Proszę porozmawiać z wystawcami nowości, które „wpadną Wam w oko” na wystawach. Można od razu ustalić warunki i termin dostawy. Radzę kupować mieczyki z tzw. „metryką”. Zawiera ona: nazwę odmiany, nazwisko hodowcy + rok introdukcji, kod NAGC (North Americana Gladiol Council) określający wielkość kwiatu i jego kolor oraz czas zakwitnięcia od dnia zasadzenia.

Przykład: 'Anna Leorah' – Sprinkle 1991 – 445M. – z metryczki tej dowiadujemy się, że te odmianę wyhodował p. Sprinkle i zarejestrował ją w 1991 roku. Pierwsza cyfra kodu NAGC (445) mówi nam o wielkości kwiatów: 4 odpowiada rozmiar 11,4-14 cm. dwie kolejne cyfry 45 – mówią o kolorze – jest to średni różowy o odcieniu pink – u nas nie rozgraniczamy tego koloru od czystego, soczystego różu, a nieparzysta ostatnia cyfra mówi ponadto, ze kwiat ma dodatkowo inne kolory. W tym konkretnym przypadku kwiat ma kremowy środek i delikatne ciemnoróżowe prążki. Tylko mieczyki z taką kompletną informacją przedstawiają wartość. Przy zakupie radzę wybierać bulwy wysokie, zdrowe, bez plam, posklejanych łusek o widocznych wklęśnięć. Duże i płaskie bulwy nie dadzą nam dorodnych kwiatów.

3. Zaprawianie bulw przed sadzeniem

Jest zabiegiem niezbędnym, jeżeli zależy nam na zdrowych, pięknych i dorodnych kwiatach i bulwach. Bulwy najlepiej pozbawić łusek okrywowych – będzie to ostatnia kontrola ich zdrowotności. Zaprawiamy je w roztworze fungicydów przeciw chorobom grzybowym występującym najczęściej: Fusarium oxysporum f. sp. gladioli (fuzariozie) oraz Stromatina gladioli (sucha zgnilizna pędu i bulw). Najpewniejszym zabezpieczeniem jest moczenie przez 15 minut w zawiesinie trzech fungicydów – zalecane są dwie kombinacje:

A. – Sportak Alpha – 0,2% + Kaptan zawiesinowy 50 – 1,5% + Sumilex 50 WP – 0,4%

B. – Topsin M 70 WP – 0,7% + Kaptan + Sumilex – w stężeniu jak w wersji A.

Po wyjęciu bulw z zawiesiny odsączamy je aż do odparowania wody. Suche bulwy wsypujemy do szczelnego woreczka foliowego (każdą odmianę osobno) i wstrzykujemy niewielką porcję Actelicu w sprayu i zawiązujemy woreczek. Giną w tej atmosferze wciornastki i inne owady kłujące. Po 30 minutach bulwy można wysadzać.

4. Pora sadzenia

Zależy od warunków pogodowych w danym roku. Wczesna i ciepła wiosna pozwala na sadzenie (w gruncie) zwykle po 10 kwietnia i kończy się po pierwszej dekadzie maja. Gleba musi być obeschnięta i mieć temperaturę na głębokości 10-15 cm co najmniej 10ºC. Bulwy posadzone w zimną, a co gorsze w wilgotną ziemię są bardziej narażone na choroby, gniją i ... wcale nie wschodzą wcześniej. Zbyt późne sadzenie grozi zakażeniem wschodzących delikatnych jeszcze i miękkich roślin chorobami wirusowymi przenoszonymi przez mnożące się masowo mszyce.

Rośliny starsze o liściach wyrośniętych, skórzastych i twardych, nie są już tak bardzo narażone na ukłucia owadów i trudniej zapadają na choroby wirusowe.

5. Rozstaw rzędów

Podaję tylko przykłady dla małych ogrodów przydomowych. Przy dużych plantacjach hodowlanych, handlowych, odległość rzędów i zagonów wymusza sprzęt, jakim dysponujemy. Jest to rozstaw osi ciągnika, grubość opon itd.

Trudno jest porównać warunki działkowe do plantacji. Działkowicz mający w większości przypadków około 300 m2 powierzchni, wykorzystuje maksymalnie każdy centymetr. Ja stosuję rozstaw między rzędami 25-35 cm, a zagony mają 1,2 m szerokości. Pozwala to na swobodny dostęp do środkowych roślin przy pieleniu i cięciu kwiatów. Bulwy sadze gęsto w dwuszeregu, są ponadto przesunięte względem siebie tworząc zygzak. Nie mogą się jednak stykać – dystans między bulwkami wynosi minimum 2 cm.

6. Głębokość sadzenia

Jest zależna od rodzaju gleby i wielkości bulw. Na piaszczystych, szybko przesychających, z reguły sadzi się głębiej. Na cięższych, gliniastych – płyciej. Regułą jest sadzenie bulw o obwodzie 10-14 cm na głębokość 10 cm, co w przybliżeniu równa się trzykrotnej wysokości bulwy. Bulwy o obwodzie 6-10 cm sadzimy na głębokość 6-8 cm. ze względu na silne wiatry południowe i glebę piaszczysto-gliniastą sadzę moje mieczyki o około 3-4 cm głębiej. Zapobiega to wyłamywaniu się pędów wraz z bulwą przy ulewnych długotrwałych deszczach, kiedy krople deszczu w znacznym stopniu zwiększają ciężar kwiatów i kłosów mieczyka.

7. Ochrona chemiczna przeciw chwastom

Jest możliwa i wskazana przy plantacjach wielkotowarowych. Najskuteczniejszym herbicydem niszczącym chwasty, a nieszkodzącym mieczykom jest Afalon w dawce 20-25 g/4-6 l wody. Wystarczy to na 100 m2 powierzchni. Stosujemy go po posadzeniu, ale przed wschodem mieczyków. Niszczy chwasty jednoroczne dwuliścienne. Afalon można łączyć z Dual 96 EC w dawce 18 ml na 4-6 l wody (na 100 m2, ale tylko do momentu, kiedy liście mieczyków nie wyrosną powyżej 10 cm).

W ogrodach przydomowych i działkach najlepsze jest jednak ręczne odchwaszczanie. W celu zmniejszenia ilości chwastów dobrze jest ściółkować zagony korą, trocinami, sieczką ze słomy itp. materiałami. Nie tylko zapobiega to odparowywaniu wody, ale rozkładające się części ściółki dostarczają roślinom składników pokarmowych.

Uwaga! – Przy ściółkowaniu trocinami należy zwiększyć dawkę azotu o ź - bakterie rozkładające trociny wyjaławiają zagon, przez co zmniejsza się znacznie przyrost bulw.

8. Ochrona chemiczna przeciw chorobom grzybowym i owadom

Jest niestety niezbędna. Szczególnie na obszarach z dużą ilością zakładów przemysłowych, „produkujących” nam jako dodatki ogromne ilości pyłów, sadzy, kwaśnych deszczy i wiele innych związków chemicznych, które osiadając na liściach i kwiatach powodują ogromne spustoszenie. Uszkodzone w ten sposób tkanki roślin są natychmiast atakowane przez zarodniki grzybów i jeżeli na czas nie zareagujemy, możemy stracić roślinę bezpowrotnie. Podczas całego okresu wegetacji należy regularnie wykonywać opryski co 7-10 dni, używając na przemian takich preparatów jak: Bravo 500SC, Dithane M-45, Euparen 50WP, Kaptan Zawiesinowy 50, Penncozeb 80WP, Rovral 255SC w stężeniu 0,2% oraz Sumilex 50WP, Ronilan 50WP w stężeniu 0,1%.

Środki owadobójcze stosujemy łącząc je co drugi oprysk razem z grzybobójczymi (Uwaga! – należy sprawdzić wcześniej czy wolno je łączyć wg. tabeli mieszania środków owadobójczych z grzybobójczymi).

Z preparatów owadobójczych stosujemy Actelic, Bi 58EC, Ekatin 250EC, Nogos 50EC, Filitox 565EC, Tamaron 600SL w stężeniu 0,2%.

Groźne są dla mieczyków gąsienice piętnówek wygryzające dziury w pąkach i liściach. Trudne są do zauważenia, ponieważ prowadzą nocny tryb życia. Niszczy je radykalnie dwukrotny oprysk przeprowadzony wieczorem w odstępie 1-5 dni. Użyć należy w tym celu: Owadofos Płynny 50, Basudin 25EC, Diazinon 250EC, w stężeniu 0,15%.

Gdyby po posadzeniu bulw okazało się, że w glebie są w większej ilości larwy drutowców i chrabąszczy, możemy je zniszczyć stosując Diafuran 5G lub Furadan 5GR w dawkach 0,3 kg/ar.

9. Nawożenie

Na glebach cięższych, średnio zasobnych w składniki pokarmowe zalecane jest nawożenie superfosfatem granulowanym w dawce 4-5 kg/ar razem z siarczanem potasu w ilości 3-4 kg/ar. Nawozy te stosujemy wiosną. Na glebach lekkich i piaszczystych stosujemy nawożenie pełne, dodając do w/w nawozów siarczan amonu w ilości 2,5-3 kg/ar. Zamiast superfosfatu można zastosować fosforan amonu w ilości 1,5-2 kg/ar, jednak w tym przypadku zmniejszamy o połowę dawkę siarczanu amonu. Dobrze rozwijają się mieczyki dokarmiane dolistnie co 10-15 dni: Florowitem, Ecolistem i innymi wg przepisu producenta.

Uwaga! – Wszystkie dane są ilościami orientacyjnymi. Najpewniejszym sposobem na prawidłowe zasilanie roślin jest wykonanie próbek zasobności gleby w miejscu przewidywanej uprawy. Na podstawie próbek ustalone zostaną dawki nawozów dla naszej działki i uprawy.

10. Podlewanie

Należy do bardzo ważnych czynników w uprawie. Rośliny sadzone w gruncie są zaopatrywane w wodę przez deszcz. Jednakże rok ubiegły był zbyt mokry. Mieczyki posadzone do dobrze nawiezionej ziemi były ogromne, nie tylko mam na myśli ich wysokość, ale również kwiaty. Gorzej wyglądały bulwy – były małe, trudno się przechowywały, atakowane były przez choroby grzybowe. Mieczyki powinny być podlewane w taki sposób, aby woda (z reguły bardzo zimna w rurociągach), nie spływała po liściach. Zagony czy grządki z mieczykami należy podlewać raz na 7-10 dni, ale bardzo obficie, szczególnie w okresie suszy. Mają być „zalewane” – tak jak po ulewnym deszczu. I żadnego opłukiwania liści w międzyczasie! Zmywamy wtedy środki grzybobójcze, które musimy stosować, szczególnie na terenach przemysłowych. Odrębną sprawą jest podlewanie mieczyków pod osłonami. Kanonem jest stosowanie podlewania gleby a nie roślin. Wyjątek stanowi tu stosowanie nawozów dolistnie.

11. Cięcie kwiatów

Jak już wcześniej wspomniałem mieczyk najpiękniej wygląda w wazie, flakonie i bukiecie. Ścinanie wymaga jednak pewnej wprawy. Można je ścinać na dowolnej wysokości. Jeżeli uprawiamy je jako materiał kwiaciarski, musimy ścinać jak najniżej. Bulwy rosną najlepiej wtedy, gdy zostawiamy 6 liści.

Przy uprawie mieczyków wyłącznie na bulwy, rośliny tylko ogławiamy. Robimy to z reguły po rozwinięciu pierwszego kwiatu. Daje nam to możliwość sprawdzenia czystości odmianowej i umożliwia usunięcie w porę mieczyków zawirusowanych, cięcie wykonujemy poprzez wyłamywanie pędów lub ujmując łodygę lewą ręką pod kwiatostanem, prawą wbijamy wąski ostro zakończony nóż, na wysokości 4 lub 5 liścia i delikatnie wyłamujemy pęd wykręcając go z liści. Ciąć należy wcześnie rano, kiedy rośliny mają większy turgor.

12. Możliwość wydłużenia okresu kwitnienia mieczyków

Uprawiając mieczyki z pewnego źródła, z pełną „metryczką”, możemy je pogrupować tak, aby wydłużyć okres ich kwitnienia do 4, a nawet przy pięknej ciepłej jesieni do 5 miesięcy. Najwcześniej zakwitają nam mieczyki oznaczone symbolami:

VE - bardzo wczesne - kwitną w 65-70 dni po posadzeniu

E - wczesne - od 70 do 75 dni

EM - dość wczesne - od 75 do 80 dni

M - średnie - od 80 do 85 dni

LM - średniopóźne - do 95 dni

L - późne - 100 dni i więcej

Mieczyki z symbolem VE i E wysadzone na początku kwietnia pod osłony z folii, zakwitną nam w pierwszej i drugiej dekadzie czerwca. Najpóźniejsze, wysadzone około 1 maja do gruntu zakwitną końcem sierpnia i we wrześniu. Można je wysadzić później, ale grozi to opanowaniem delikatnych miękkich roślin przez mszyce, masowo już w tym okresie występujące. Dłuższy okres kwitnienia osiąga się w tunelach foliowych ogrzewanych i szklarniach.

13. Rozmiar kwiatów i kod barw NAGC

W punkcie 2 wspomniałem o kodzie NAGC (North Americana Gladiol Council) – w uzupełnieniu chciałbym podać, co oznacza pierwsza cyfra kodu. Jest to średnica kwiatu o rozmiarach:

1 – do 6,3 cm

2 – 6,3 do 8,9 cm

3 – 8,9 do 11,4 cm

4 – 11,4 do 14 cm

5 – powyżej 14 cm

Jako ciekawostkę dodam, że istnieje odmiana rosyjska 'BIEŁYJ MIEDWIED', którą określa się jako szósty rozmiar; ma kwiaty ponad 16,5 cm średnicy.

W podanym poniżej kodzie barw wg NAGC – przedstawiam znaczenie drugiej i trzeciej cyfry tego kodu.

Uwaga! – jeżeli trzecia cyfra kodu jest nieparzysta, to oznacza to, że mieczyk ten oprócz barwy podstawowej ma inny kolor, np. gardła, tzw. oko, kreskowanie, obwódkę dookoła pojedynczego płatka lub inny wzór w kontrastowym kolorze.


NASYCENIE BARWY
KOLOR blady jasny średni ciemny Inne kolory
biały
zielony
żółty
pomarańczowy
łososiowy
łososiowo-różowy
czerwony
malinowo-różowy
lawendowo-lilowy
fioletowo-niebieski
przydymiony
żółtobrązowy
ciemnobrązowy
00

10
20
30
40
50
60
70
80

90

02
12
22
32
42
52
62
72
82
92

04
14
24
34
44
54
64
74
84
94


16
16
36
46
56
66
76
86
96






58 czarno-czerwony
68 różowo-czarny
78 purpurowy



98

14. Rozmnażanie mieczyków

Podstawowym sposobem rozmnażania mieczyków jest wysiew bulwek przybyszowych. Niektóre odmiany są bardzo łatwe do rozmnażania – tworzą ogromną ilość bulwek przybyszowych. Należy je przechowywać do wiosny i wysadzać na zagony już na początku kwietnia. Trzeba jednak każdą z nich ścisnąć w palcach, aby pękła chroniąca je łuska. Uszkodzenie łuski powoduje natychmiastowe wypuszczenie korzenia i w ciągu sezonu bulwka może dorosnąć nawet do rozmiaru gwarantującego kwitnienie w roku następnym. Po dwóch latach kwitną wszystkie. Bulwki przybyszowe są niezwykle cennym materiałem rozmnożeniowym. Powtarzają wiernie cechy rodzicielskie i jest to najtańszy sposób rozmnażania mieczyków. Odrębnym tematem jest celowe zapylenie kwiatów i hodowla mieczyków z nasion. Gorąco do takiej hodowli namawiam, ale jest to temat na osobny artykuł.

15. Zbiór bulw

Bulwy mieczyków wykopujemy w 3-4 tygodnie po ścięciu kwiatów lub 2-3 tygodnie po wykwitnięciu mieczyków na zagonie. Wyjątek stanowią rośliny celowo zapylane na zbiór nasion i hodowlę nowych odmian. Rośliny osiągające dojrzałość i zaczynające żółknąć należy wykopać widłami amerykańskimi razem z bulwkami przybyszowymi i łodygą.

Wykopujemy bulwy i wyłamujemy łodygi podczas bezdeszczowej pogody. Przy długotrwałych deszczach dobrze jest przykryć grządki prowizorycznymi osłonami z folii.

Wykopane bulwy jednej odmiany płuczemy pod bieżącą wodą, trzymając po kilka łodyg nad siatką o drobniutkich oczkach. Pomoże to nam łatwo oddzielić bulwki przybyszowe od rośliny matecznej. Oznaczamy je nazwą odmiany o od razu też wyłamujemy łodygę wraz z liśćmi. W tym celu należy umieścić na otwartej dłoni lewej ręki bulwę i obejmując ją tak, aby po obu stronach łodygi były po dwa palce. Dociskamy palce tak aby szczelnie przylegały do górnej powierzchni bulwy. Prawa ręką chwytamy łodygę przy samej bulwie i ostrożnym, ale energicznym ruchem ją wyłamujemy. Bulwę obracamy na dłoni o 180º i całą tę czynność powtarzamy. Wyłamywanie łodyg natychmiast po wykopaniu nie niszczy stożków wzrostu nowej bulwy – po wyschnięciu łodyga jest twarda i uszkadza się zbyt duży procent bulw.

Bulwy po wykopaniu i opłukaniu radzę zanurzyć (razem z przybyszowymi) w roztworze Basudin, Diazinon 25EC w stężeniu 0,15% lub Actelicu 500EC – 0,1%. Po odsączeniu można je suszyć do ostatecznego przechowywania.

16. Suszenie i przechowywanie bulw

Jest to bardzo ważna faza zabiegów po zbiorze bulw. Suszymy je w temperaturze 25-30ºC ułożone dość luźno na siatkach lub sitach – można wykorzystać skrzynki po owocach cytrusowych lub ażurowe skrzynki plastikowe. Bardzo ważna jest wymiana powietrza. Suszenie trwa z reguły 4-6 tygodni, wtedy dopiero można oddzielić starą bulwę od nowej. Nie wolno jednak starej bulwy odrywać na siłę! Podczas suszenia wytwarza się między nimi jakby korkowa warstewka zabezpieczająca nową bulwę. Nadmierne przesuszenie powoduje trudniejsze odrywanie się nowej bulwy z fragmentami warstewki korkowej. Przez uszkodzenia wnikają do bulwy zarodniki grzybów.

Po wysuszeniu i oderwaniu nowej bulwy usuwamy pierwszą warstwę okrywową łusek. Można bulwy wtedy opylić na sucho Dithane M45 (w mieszaninie: 1 łyżeczka w/w środka + mielony węgiel drzewny w ilości 9 łyżeczek). Tak zaprawione bulwy można powiesić w przechowalni czy piwnicy, wykorzystując jako woreczki, damskie pończochy. Każdą odmianę razem z etykieta oddzielamy sznurkiem, aż do napełnienia pończochy do końca. Łatwo także mieczykowe ”kiełbaski” kontrolować. W razie zauważenia wciornastków czy choroby grzybowej można natychmiast usunąć zagrożoną odmianę. Po całkowitym wysuszeniu mieczyków wystarczy temperatura 4-8ºC. Wilgotność powietrza powinna wynosić około 70%, a pomieszczenie należy wietrzyć.

Wskazane jest, aby przynajmniej dwukrotnie przez okres zimowy sprawdzać stan zdrowotności bulw. Chore z dużymi plamami, wodniste, wydzielające gumowatą ciecz, mające otwory z widocznymi zarodnikami grzybów, należy dyskwalifikować. Drobne plamki na odmianach szczególnie cennych można wyciąć do zdrowej tkanki i zasypać Dithane M45 + węgiel drzewny. Drobne bulwki przybyszowe nie wymagają specjalnego traktowania.

Szanowni Miłośnicy Kwiatów!

Mam nadzieję, że ta podana w telegraficznym skrócie „pigułka wiadomości o mieczykach” pomoże Wam odnieść sukces w ich uprawie, że uzupełni pustkę w publikacjach książkowych i w renomowanych czasopismach ogrodniczych.



Literatura:

Grabowska – „Mieczyki”
Wydawnictwa czeskiej organizacji „Gladiris”
Artykuły w „Kwiatach”, „Działkowcu”, „Poradniku Działkowca”
Program Ochrony Roślin na lata 95-97 – „Hasło Ogrodnicze”