Azalie miniaturowe
Aleksandra Dobrzyńska - KK 1/2001


Zbliża się nowy sezon ogrodniczy, w którym wielu z nas zapewne będzie chciało wprowadzić jakieś zmiany w swoich przydomowych ogrodach czy działkach. Proponuję zwrócić uwagę na bajecznie kolorowe japońskie azalie i miniaturowe rododendrony.

W ostatnim czasie pojawił się dość bogaty asortyment tych krzewinek, i tak np. na ubiegłorocznej wystawie kwiatów wiosennych w Chorzowskim Parku Kultury można było kupić okazałe, bogato kwitnące rośliny. Ale przecież nie wszyscy mogą i chcą zaopatrzyć się od razu w kolekcję nowych roślin, będzie zatem celowe poinformować wszystkich, że dla własnej satysfakcji, przy okazji oszczędzając pieniądze, sami możemy dochować się ładnych i zdrowych egzemplarzy. Sadzonkowanie ich nie jest trudne, a dzięki wymianie sadzonek pomiędzy hobbystami można otrzymać różnorodny asortyment odmian i kolorów.

Z moich obserwacji wynika, że najlepszym terminem sadzonkowania jest przełom czerwca i lipca, choć przypadkowo wyłamane sadzonki majowe też mi się ukorzeniły.

Młode zielne sadzonki powinny mieć około 4 cm. pobiera się je ze środka krzewu wraz z piętką - względnie z dolnej części rośliny nierokującej kwitnienia na przyszłą wiosnę. Ma to na celu zapobieżenie kwitnienia małych ukorzenionych sadzonek; gdyby się mimo to okazało, ze roślinki utworzyły pąki kwiatowe, należy je bezwzględnie usunąć.

Nad piętką każdej sadzonki, na długości około 1 cm zdejmujemy ostrożnie korę, zanurzamy w ukorzeniaczu (ja stosuję AB) i sadzimy w mieszankę kwaśnego torfu o pH 3-3,5 zmieszanym z płukanym piaskiem w proporcji 3:1. Podlewamy, używając do tego celu zawsze wody bez chloru, a dobrze, jeśli będzie dodatkowo zakwaszona. Pojemniki z sadzonkami zabezpieczamy folią chroniąc je przed nadmiernym wysychaniem i ustawiamy w zacienionym miejscu. Jeżeli do sadzonkowania użyjemy doniczek, można je wstawić do mini szklarenek, zrobionych z 5-cio litrowych butelek po wodzie mineralnej, z której została usunięta nakrętka i odcięte dno. Należy sprawdzać wilgotność gleby i nie dopuszczać do jej wyschnięcia lub zalania.

Ukorzenianie trwa około 6 tygodni. Przez zimę wskazane jest przetrzymanie sadzonek w zimnej szklarni okryte lekko włókniną lub jedliną. W bezmroźne dni sprawdzamy wilgotność podłoża. Rośliny są co prawda mrozoodporne, jednak ich bardzo delikatny system korzeniowy, z braku wilgoci, może zaschnąć. Rośliny przezimują także na zewnątrz, należy tylko zagłębić je w ziemi w zacisznym miejscu i okryć jedliną. Na wiosnę co 3 tygodnie zasilamy rośliny słabym roztworem Biohumusu, aż do momentu przesadzenia w doniczki lub większe pojemniki. Ja przesadzam je w drugiej połowie lata, w sierpniu lub na początku września, w dni chłodne i pochmurne, do ziemi przygotowanej dla rododendronów, którą kupuje się w sklepach ogrodniczych. Do przesadzenia można użyć stare skrzynki balkonowe, co ułatwi nam dołowanie i zabezpieczenie ich na zimę. Przez cały sezon letni należy pamiętać o podlewaniu i słabym zasilaniu. Sadzonki znoszą już teraz lekkie nasłonecznienie. W następnym roku sadzimy je do odpowiedniego podłoża na miejsca stałe lub np. do dużych mis, w których można układać barwne kompozycje, jednorodne lub z wrzosami.